Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izba! Panie Ministrze! Nawet najlepsza strategia nie zadziała, jeśli państwo działa w rozproszeniu. Polityka zagraniczna wymaga ścisłego współdziałania rządu i prezydenta Rzeczypospolitej. Dotyczy to także nominacji ambasadorskich. Mówimy o wysokiej klasy dyplomatach z ogromnym dorobkiem i doświadczeniem międzynarodowym, którzy czekają w zawieszeniu na podpis prezydenta. Jak kandydaci na ambasadorów prezentują się w Komisji Spraw Zagranicznych, wszyscy jesteśmy pod ogromnym wrażeniem ich wiedzy i kompetencji.
(Poseł Paweł Jabłoński: Chyba wy.)
Posłowie PiS-u też są pod ogromnym wrażeniem, bo to po nich widać (Gwar na sali, dzwonek), po czym głosują przeciw. Dlaczego? Bo nad polski interes przedkładacie państwo cyniczną grę polityczną, w której niestety bierze udział także prezydent, nie podpisując tych nominacji. Dlaczego nie podpisuje? Czasami z jakiegoś błahego rewanżyzmu. Bo któryś z kandydatów wiele lat temu coś napisał albo powiedział, a drugiego ojciec, jak miał 24 lata, podpadł kolegom z PiS-u.
Szanowni Państwo! Wakaty w kluczowych stolicach osłabiają Polskę (Dzwonek) i wysyłają sygnał do innych krajów, że Polska jest sparaliżowana wewnętrznym konfliktem. Dlatego...
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo, pani poseł.
Poseł Izabela Bodnar:
Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Piotr Kaleta: Dlatego dziękuję.)