Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! W mojej 25-letniej karierze prezydenta Sopotu były dni, które były szczególne i w których byłem szczególnie dumny z postawy państwa polskiego, z postawy narodu polskiego. To były dni, kiedy wszyscy, ramię w ramię, pomagaliśmy uchodźcom z Ukrainy. Mieszkańcy Sopotu tę pomoc bardzo dobrze ocenili, bo pani prezydent Magdalena Czarzyńska-Jachim, która za tę pomoc odpowiadała, w pierwszej turze zdobyła prawie 60% głosów i wygrała wybory bezpośrednie.
Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze mi się współpracowało wtedy z sekretarzem stanu Pawłem Szefernakerem przy organizacji tej pomocy ze strony samorządowej. Tej dumy nic nie złamie i nic nie jest w stanie zakłócić naszej pomocy (Dzwonek) i naszej przyjaźni.
A posłom, którzy tak często używają: szczęść Boże, życzę, żeby po prostu przeczytali Ewangelię. Dziękuję bardzo. (Oklaski)