Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Energia odnawialna stała się takim dyżurnym argumentem nowej religii klimatycznej, która opanowuje świat i pewnie najbliższą celebrację będzie obchodziła w Baku za parę dni, na COP 29. Natomiast naszym obowiązkiem jest posługiwanie się racjonalnymi argumentami, rozumem i dbanie o polski interes narodowy. Dlatego też trzeba wziąć pod uwagę, że te podstawowe zalecane elementy produkcji energii odnawialnej, czyli wiatraki i fotowoltaika, są już obciążone grzechem pierworodnym przy tworzeniu, przy budowaniu, a także przy późniejszej utylizacji. Polska nie jest również krajem, który ma takie warunki klimatyczne, żeby wiatr i słońce zapewniły rozwój energii odnawialnej. Najbardziej sensowne i logiczne byłoby zwiększenie produkcji energii odnawialnej z biogazowni, szczególnie powiązanych z rolnictwem. (Dzwonek) To byłoby najbardziej logiczne - wykorzystanie biomasy rolniczej.
Ja mam konkretne pytanie, czy rząd zamierza w tej materii cokolwiek zrobić, żeby zwiększyć dochody obszarów wiejskich, sprawić, że biomasa ze źródeł rolniczych i leśnych nie będzie marnowana, będzie wykorzystywana do celów społecznie użytecznych, do których należy energia potrzebna do rozwoju gospodarki. (Oklaski)