Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W wyjaśnieniach, jakie są załączone do projektu ustawy, zawarta jest przypuszczalna liczba osób, których zapisy zmian mają dotyczyć. To jest informacja własna ministerstwa i to dotyczy ok. dwustu kilkudziesięciu osób. Mam pytanie do pana ministra: Skąd te dane? Bo być może okaże się, że w wyniku przyjęcia ustawy grono tych osób uprawnionych będzie o wiele większe. W związku z powyższym: Czy ewentualne koszty finansowe wdrażania projektu zmian będą należycie zabezpieczone? To po pierwsze.
Po drugie, nie zgadzam się z może nie moim przedmówcą, ale panem posłem z Koalicji Obywatelskiej, który usiłował zrównać młodociane osoby, ofiary stanu wojennego, represji komunistycznych, z tymi, które same fingowały ranienie petardą czy racą (Dzwonek) przed Sejmem, bo do tego państwo zmierzacie. Żyliśmy i żyjemy w państwie prawnym, demokratycznym. W tamtym czasie demokracja była tylko pustym słowem na ustach aparatczyków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, którzy - powtórzę raz jeszcze - petryfikowali stan wojenny i te wszystkie nikczemności, które były udziałem SB wobec ludzi młodych, prześladowanych...
Wicemarszałek Krzysztof Bosak:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Jan Mosiński:
...przesłuchiwanych bez opieki rodziców lub też osób prawnych. A więc naprawdę nie usiłujcie zrównywać tamtego czasu z dniem obecnym, bo nie chcę tutaj robić wywodów dotyczących rolnika, który w wyniku brutalnego potraktowania podczas manifestacji przeciw zielonemu ładowi po kilku dniach zmarł. Dziękuję bardzo. (Oklaski)