Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Kilka kilogramów - to projekt ustawy wraz z załącznikami. Mogę tylko żałować, że w ślad za wagą nie idą zapisy, bo projekt ustawy to bubel prawny, chaos i jeszcze bardziej rozszczelnianie segmentacji rynku pracy. Nie byłoby problemu, gdybyście państwo kontynuowali zapewnienie premiera Mateusza Morawieckiego, który do kamieni milowych wprowadził oskładkowanie każdej umowy-zlecenia, nie tylko pierwszej, ale i drugiej, trzeciej, czwartej i kolejnej. Dziwnym trafem wysłannik waszego rządu poza plecami instytucji dialogu społecznego i strony społecznej ustalał coś z Komisją Europejską i w miejsce oskładkowania, które byłoby czytelne, przejrzyste i nie trzeba by było robić aż tak bardzo kontroli, wprowadził wzmocnienie inspekcji pracy. Na czym to wzmocnienie polega? Na obcięciu budżetu inspekcji pracy i chaosie decyzyjnym (Dzwonek), jeżeli chodzi o inspektora kontrolującego, przez głównego inspektora pracy, do sądu włącznie.
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Jan Mosiński:
Mam nadzieję, że podczas prac w komisji będę mógł szerzej omówić słabe strony tego dokumentu. Dziękuję. (Oklaski)