Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Deficyt. Czyj on tak naprawdę jest i skąd się wziął? Prawie 73 mld to obsługa zadłużenia. Przypomnę, że ochoczo zadłużaliście państwo.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Wy jeszcze bardziej ochoczo.)
Zaciągaliście pożyczki nawet na 9% i więcej. Wasz dług waży wobec tego więcej niż nasz. Bogiem a prawdą, praktycznie połowa tego długu, tych kosztów obsługi zadłużenia obciąża tak naprawdę was.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: To będzie nas obciążać, gdy będziemy was spłacać.)
To jest 35 mld zł. Jest też spłata PFR-u. Zaciągnęliście pożyczki, obligacje, które trzeba było wykupić. To 34,7, czyli prawie 35 mld. Jest też spłata funduszu COVID-owego, z którego czerpaliście.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Wy czerpiecie teraz.)
Pożyczaliście strasznie drogo, a my musieliśmy spłacić wasz dług, czyli 21,6 mld. Okradaliście samorządy z dochodów, więc musieliśmy zreformować zasady finansowania samorządu terytorialnego. To 25 mld.
(Poseł Władysław Dajczak: Zabraliście im pieniądze.)
Rozdawaliście kartoniki, a nie pieniądze. 25 mld wydaliście przez 2 lata.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: ...macie inwestycje.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Panie pośle Kuźmiuk.
Poseł Janusz Cichoń:
Ze 100-miliardowego funduszu inwestycji samorządowych ponad 25 mld (Dzwonek) w ubiegłym roku musieliśmy sfinansować my.
(Poseł Władysław Dajczak: I gdzie są te inwestycje?)
To jest w sumie ponad połowa deficytu, jaki mamy w 2025 r.
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Janusz Cichoń:
Gdybyśmy dołożyli jeszcze ˝Rodzinę 800+˝...
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Już nie dokładajcie. I tak się nie podniesiemy.)
(Poseł Władysław Dajczak: Wystarczy.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Panie pośle Kuźmiuk, zwracam panu uwagę.
Poseł Janusz Cichoń:
...czyli 63 mld, trzynastą i czternastą emeryturę, czyli 30 mld zł, wprowadzone na kredyt...
(Poseł Władysław Dajczak: Niech już pan więcej nie dokłada.)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Janusz Cichoń:
Pan poseł Morawiecki jako premier sam się do tego przyznawał. Nie było pokrycia tych wydatków w budżecie państwa.