Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wrócę do tematu, o którym mówiłem w trakcie przedstawiania stanowiska, czyli do kwestii gigantycznego importu przez Polskę nawozów azotowych z Rosji, a właściwie przejmowania polskiego rynku.
Rano rozmawialiśmy o programie polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Tu państwo jeden akapit poświęcili konkurencyjności i odporności rolnictwa. Ale bez własnych nawozów azotowych ani polskie rolnictwo, ani rolnictwo europejskie nie będzie konkurencyjne. Rosja znalazła sobie bardzo dobry sposób na eksport gazu w postaci właśnie nawozów azotowych do Europy. Niby gazu nie można eksportować, ale już gaz w postaci nawozów azotowych - jak najbardziej.
Chciałbym zapytać pana ministra, czy w trakcie tej prezydencji uda się państwu w ramach całej Unii Europejskiej zakazać importu do Unii Europejskiej nawozów azotowych i uszczelnić pozostałe sankcje (Dzwonek), aby przestać paść budżet rosyjski.