Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedłożony projekt ustawy, choć pozornie techniczny, dotyczy kwestii o fundamentalnym znaczeniu, dotyczy sposobu, w jaki administracja państwowa przetwarza i udostępnia dane osobowe obywateli. W dobie cyfryzacji państwa musimy szczególnie uważnie przyglądać się każdej regulacji, która dotyka obszaru ochrony prywatności, identyfikacji cyfrowej i dostępu do rejestrów publicznych.
Z jednej strony nie można nie zauważyć pozytywnych celów tej regulacji. Projekt upraszcza procedury, przyspiesza obieg informacji, eliminuje zbędną biurokrację i może realnie poprawić jakość usług świadczonych obywatelom. Umożliwienie podmiotom zaufanym, takim jak banki, operatorzy usług płatniczych czy instytucje publiczne, szybszego weryfikowania osób przyspieszy procesy gospodarcze, administracyjne i konsularne.
Z drugiej jednak strony musimy zachować czujność. Wiele przepisów zakłada przeniesienie decyzji administracyjnych na poziom tzw. czynności materialno-technicznych, co może osłabić kontrolę prawną i ograniczyć możliwość odwołania się obywatela od niekorzystnych rozstrzygnięć.
Ponadto przekazywanie zdjęć z Rejestru Dowodów Osobistych podmiotom prywatnym, nawet w celu weryfikacji tożsamości, powinno być objęte najwyższymi standardami ochrony danych i transparentnym nadzorem.
Zaniepokojenie może także budzić zakres instytucji, które uzyskają dostęp do danych, w tym do fotografii obywateli, oraz sposób ich przechowywania i dalszego przetwarzania. To rodzi pytania o zgodność z konstytucyjną zasadą proporcjonalności i ochroną prywatności, a także ze słynnym unijnym RODO.
Dlatego apeluję do Wysokiej Izby, aby w dalszych pracach nad tą ustawą szczególnie zwrócić uwagę na wymienione elementy. Usprawnienie systemów informatycznych państwa nie może odbywać się kosztem zaufania obywateli do instytucji publicznych ani ich podstawowych praw. Dziękuję.