Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stoimy dziś wobec decyzji fundamentalnej, decyzji, która przesądzi o przyszłości Polski - o naszej suwerenności, o naszym bezpieczeństwie, o naszej tożsamości narodowej i o tym, czy to my będziemy decydować, kto żyje na polskiej ziemi.
Tzw. Pakt o migracji i azylu, ten ideologiczny projekt forsowany przez Niemcy i eurokratów z Brukseli, zakłada przymusową relokację migrantów - ludzi spoza Europy, z zupełnie innego kręgu kulturowego, często bez jakiejkolwiek weryfikacji tożsamości czy chęci integracji. A jeśli ich nie przyjmiemy, zapłacimy haracz. Za każdą nieprzyjętą osobę.
Polska już zdała egzamin z solidarności, przyjmując ponad 1 mln uchodźców z Ukrainy, głównie kobiet i dzieci. Bez żadnych przymusów, bez kar, z sercem. Dziś mówi się nam: to nie wystarczy. Teraz mamy płacić za błędy polityki multikulti Berlina i Paryża.
Wysoka Izbo! To nie jest polityka migracyjna. To jest plan masowej podmiany ludności w Europie. To program przekształcania narodów w bezkształtną masę zarządzaną z jednej centrali - bez kultury, bez tradycji, bez granic. To eksperyment społeczny, który już dziś kosztuje życie, bezpieczeństwo i stabilność krajów Europy Zachodniej. Czy mamy pójść ich drogą? Nie. Nie ma naszej zgody na narzucanie Polsce obcych norm. Nie będzie w Polsce ani obozów przejściowych, ani podmiejskich gett, ani mężczyzn w wieku poborowym bez dokumentów, ani kolejnych gwałtów, zamachów, nożowników na ulicach. Nie będziemy płacić miliardów złotych rocznie za ˝solidarność˝, która działa tylko w jedną stronę. Bo kiedy Polska potrzebowała pomocy, Niemcy nie chcieli oddać Włochom maseczek w pandemii. A teraz oczekują, że my poniesiemy skutki ich błędów?
Dlatego popieramy projekt uchwały z druku nr 1043. Polska ma prawo odmówić, ma prawo bronić granic, ma prawo nie wykonywać szkodliwego prawa europejskiego, jak zrobiły to Niemcy w orzeczeniu własnego trybunału konstytucyjnego.
Polska to nie kolonia. To dumny, wolny naród. I takim ma pozostać. Żadnych migrantów. Żadnych kosztów. Żadnej podmiany społeczeństwa. Dziękuję.