Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata przedstawiana jest jako wybór nowego marszałka, ale rzeczywisty problem leży gdzie indziej. Problem leży w tym, że obecny Sejm to teatrzyk partyjnych układanek, a nie powaga instytucji, która ma służyć Polsce.
Chciałbym przypomnieć jedną rzecz, o której część tej Izby woli milczeć. W kadencji 2019-2023 była umowa Kukiz’15 z PSL, która przewidywała rotacyjnego wicemarszałka Sejmu. Wtedy kiedy trzeba było dotrzymać słowa wobec mniejszego partnera, usłyszeliśmy z ust posłów PSL słynne: rotacyjna to może być kosiarka. Co się zmieniło, drogi PSL-u? Czy zmieniła się wasza wrażliwość konstytucyjna? Czy po prostu, zapytam wprost, mamona pachnie dzisiaj mocniej, a więc rotacja stała się świętością?
To, co się dzisiaj dzieje, zwykli obywatele widzą coraz wyraźniej. Brak spełniania obietnic wyborczych, podgrzewanie podziałów, hejt, a w tle od 1980 r. ten sam teatr, który służy utrzymaniu układu, a nie budowaniu wspólnoty narodowej i pomyślności Polski. Żadnych zmian ustrojowych, brak reform Ordynacji wyborczej, realnej demokracji bezpośredniej, brak wzmocnienia obywatela kosztem partyjnych central, brak chęci zmiany fatalnej konstytucji. Za to mamy skrupulatne dotrzymywanie okrągłostołowego układu, w którym najważniejsze jest to, kto z kim się dogada, a nie to, jak ma funkcjonować państwo. Przypomina mi się zdanie, które dziś brzmi wyjątkowo aktualnie: Drogi Władysławie Frasyniuku, żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k..., przy okrągłym stole i 4 czerwca 1989 dogadali. Ci, którzy mieli zerwać z komunistycznym systemem, dogadali się przy okrągłym stole. Dziś Koalicja Obywatelska dogadała się z następcami tych, których mieli odsunąć od władzy. I kolejne historyczne zdanie, tym razem obecnego premiera Donalda Tuska z nocnej zmiany: Policzmy głosy, panowie.
Dziś urząd marszałka Sejmu, który powinien być symbolem ciągłości wolnej Rzeczypospolitej, okaże się ciągłością PZPR. A zwykły Polak patrzy na to i widzi, że Sejm, zamiast być miejscem debaty o bezpieczeństwie, o gospodarce, o dotrzymywaniu obietnic wyborczych, jest sceną podziału politycznych stołków. Od miesięcy mamy pożary metra, galerii handlowych, magazynów, rozsypujące się rolnictwo, od kilku dni wysyp awarii na kolei, a dla uśmiechniętej koalicji najważniejsze są stołki i opozycja w areszcie. Wstydu nie macie.
Na zakończenie chciałem zapytać Wysoką Izbę, czy będzie trzeba do nowego marszałka zwracać się zgodnie z komunistyczną tradycją: towarzyszu (Dzwonek) marszałku, bo z panami rozprawiliście się w 1945 r. Dziękuję. (Oklaski)