Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedłożony projekt ustawy ma charakter przede wszystkim techniczny i wdrożeniowy. Jego zasadniczym celem jest włączenie Polski do europejskiego pojedynczego punktu dostępu do informacji finansowych, czyli ESAP. Chodzi o to, aby informacje istotne dla rynków finansowych, inwestorów i uczestników obrotu były dostępne w sposób bardziej jednolity, porównywalny i uporządkowany w skali całej Unii Europejskiej.
Z jednej strony trzeba zauważyć, że projekt może przynieść pewne korzyści systemowe. Może poprawić przejrzystość rynku, zwiększyć dostępność danych o polskich podmiotach i ułatwić inwestorom oraz instytucjom finansowym porównywanie informacji w skali europejskiej. Istotne jest również to, że projekt przewiduje wykorzystywanie formatów umożliwiających odczyt maszynowy oraz metadanych, co odpowiada dzisiejszym standardom obrotu gospodarczego i analizy danych.
Z drugiej strony nie można pominąć kosztów i obciążeń, jakie wiążą się z tym projektem. Dla wielu podmiotów oznacza on nowe obowiązki sprawozdawcze, techniczne i organizacyjne. Konieczne będzie dostosowanie procedur, systemów informatycznych, formatów raportowania, a w części przypadków także uzyskanie identyfikatora LEI. To wszystko oznacza wzrost obowiązków oraz ryzyko, że nawet uchybienia o charakterze technicznym mogą rodzić konsekwencje regulacyjne.
Warto również zwrócić uwagę, że ciężar wdrożenia spadnie nie tylko na przedsiębiorców i instytucje rynku finansowego, ale również na organy państwa, przede wszystkim Krajowy Rejestr Sądowy oraz Komisję Nadzoru Finansowego. To od ich sprawności organizacyjnej i technicznej będzie zależało, czy nowe rozwiązania rzeczywiście usprawnią dostęp do informacji, czy też staną się kolejną warstwą biurokratyczną.
Dlatego ten projekt należy oceniać spokojnie i rzeczowo. Nie jest to ustawa o charakterze politycznym czy ideologicznym, lecz element szerszego procesu integracji polskiego rynku z unijną infrastrukturą informacyjną. Kluczowe pytanie nie brzmi więc, czy sam cel jest słuszny, lecz czy wdrożenie będzie proporcjonalne, wykonalne i możliwie najmniej uciążliwe dla podmiotów zobowiązanych. W tym sensie projekt zasługuje na merytoryczną analizę i staranne dopracowanie, tak aby zwiększając przejrzystość rynku, nie doprowadzić jednocześnie do nadmiernego wzrostu kosztów administracyjnych po stronie przedsiębiorców i instytucji publicznych. Dziękuję.