Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać, gdzie są granice absurdu. Dzisiaj mówicie o osobowości prawnej dla Odry, jutro zaczniecie opowiadać o jakichś łąkach, a później o strumykach. Gdzie państwo mają tę granicę absurdu?
Chciałbym zapytać, czy projektodawcy naprawdę uważają, że problemem Odry jest brak podmiotowości rzeki, a nie nieskuteczność państwa i źle działające instytucje. Skoro sami w uzasadnieniu opisujecie prawdziwe źródła problemu: słaby monitoring, rozmycie kompetencji, błędne decyzje i brak skutecznej kontroli, to dlaczego nie składacie projektu naprawiającego te elementy, a składacie taki zawierający jakieś ideologiczne pomysły? Dziękuję. (Oklaski)