Pani Marszałek! Panie Ministrze! Pani marszałek przed chwilą przy moim stanowisku w imieniu koła weszła w polemikę, opowiadając o tym, że nie ma takiej możliwości, żeby zaciągnąć dane z baz już istniejących. Tak jak pani marszałek jest wysokim specjalistą, jeżeli chodzi o leczenie zwierząt, jest lekarzem weterynarii, tak powiem pani marszałek, że pani marszałek o informatyce nie ma pojęcia w takim razie, bo są takie możliwości. Jestem inżynierem w tym zakresie, więc zapewniam panią, że są takie możliwości.
Po drugie, pani marszałek mówiła o tym, że tam rejestracja kosztuje 400 zł. Abstrahując od tego, czy to jest prawda, czy nie, to jeżeli ktoś już zapłacił te 400 zł, to nie wiem, dlaczego ma kolejny raz płacić.
Po trzecie, pani marszałek, jeżeli mamy jakikolwiek monopol, to ten monopol zawsze jest droższy niż wolny rynek. Jeżeli byłoby jednak kilka możliwości, gdzie można zarejestrować i zaczipować zwierzęta, to jest zawsze taniej niż w przypadku nawet państwowego monopolu, jaki państwo chcą stworzyć. Ale same liczby kosztów tej bazy pokazują, że chodzi o to, żeby zrobić paśnik dla swoich i wąską grupę ludzi umocować w tym systemie. Dlatego, pani marszałek, dalej apeluję o to, żeby nie zamykać tej bazy, żeby można było korzystać z innych baz. (Dzwonek) A co do tego, że to ograniczy bezdomność, to może jeszcze zwiększyć cierpienie, bo barbarzyńca, który chce wyrzucić psa, posunie się do tego, żeby wydłubać ten czip. Więc o czym państwo mówią? Kastracja. Dziękuję.
(Głos z sali: Jeszcze lepiej.)