Dziękuję ślicznie.
Szanowna Pani Marszałek! W trakcie mojego przemówienia wielce szanowna pani poseł Pępek krzyczała tu, że nie ma żadnych nocnych obrad. Więc otworzyłem kilka posiedzeń: 46. posiedzenie skończyło się o godz. 22.34, 45. posiedzenie - o godz. 23.23, pani poseł, a 44. posiedzenie skończyło się o godz. 00.03 kolejnego dnia. A więc, pani poseł, no naprawdę, trzeba albo uczestniczyć w pracach Sejmu, albo nie opowiadać głupot.
(Głos z sali: Kilka.)
Dlatego pytam panią marszałek. Naprawdę mogą państwo racjonalnie zorganizować obrady Sejmu. Obrady Sejmu powinny się kończyć tak, żeby później można było się zająć swoją rodziną. Wtedy kobiety będą garnęły się do prac publicznych, do parlamentu. Druga ważna rzecz - żeby nie było pustej sali, bo do kogo my tak naprawdę mówimy? Większość posłów, którzy tu powinni dzisiaj siedzieć i nad tym debatować, jest na posiedzeniach komisji. (Dzwonek) No to bilokacja?