Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolega przed chwilą rozrywał tutaj szaty, chciałby, żeby było więcej lekarzy. A jego pani minister, minister Leszczyna, z tego miejsca na samym początku powiedziała, że ona nie zamknęła 11 wydziałów medycznych, ona dała tylko zerowe limity przyjęć.
(Głos z sali: Nie krzycz!)
Pan współrządzi, więc niech pan idzie do pani minister. Niech pootwierają te wszystkie wydziały, które pozamykaliście.
Pani Minister! Proszę o odpowiedź na pytanie, czy rząd świadomie dobija finansowanie deficytowego NFZ-etu, dorzucając mu kolejne koszty bez wskazania pełnego, dodatkowego źródła finansowania. Dlaczego rząd traktuje znajomość języka polskiego przez lekarza jako formalność, skoro jeden niezrozumiany objaw, dawka leku, brak wyjaśnienia procesu leczenia może kosztować pacjenta zdrowie i życie? Ilu lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych nie przedłożyło dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego? Dlaczego rząd ukrywa skalę tego problemu przed pacjentami? Dziękuję.
(Poseł Elżbieta Gelert: Gratuluję znajomości ortografii.)