Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Popieramy uchwałę upamiętniającą 100. rocznicę urodzin Tadeusza Konwickiego, jednego z największych twórców polskiej literatury i filmu XX w. Tadeusz Konwicki był pisarzem, scenarzystą i reżyserem, ale przede wszystkim był świadkiem polskiego losu. Urodzony na Wileńszczyźnie, wyrastał z doświadczenia Kresów, wojny, utraty rodzinnego świata, a później także powojennego zniewolenia. Żył w systemie, który próbował podporządkować sobie człowieka, pamięć, kulturę i sumienie. Jego twórczość nie była wygodna, nie była propagandowa, nie była pisana pod władzę ani pod chwilową modę. Była pełna ironii, melancholii, niepokoju i pytań o odpowiedzialność. W takich książkach jak ˝Mała apokalipsa˝, ˝Sennik współczesny˝, ˝Kalendarz i klepsydra˝, ˝Kronika wypadków miłosnych˝ czy ˝Nic albo nic˝ opisywał człowieka zagubionego w historii, ale wciąż walczącego o godność. Konwicki pokazywał, że literatura nie musi krzyczeć, aby być mocna. Czasem wystarczy uczciwie opisać lęk, pamięć, samotność i upokorzenie, aby powiedzieć o Polsce więcej niż niejeden oficjalny dokument.
Wielka była również jego rola w polskim kinie. Był pierwszym kierownikiem literackim zespołu filmowego ˝Kadr˝. Współtworzył polską szkołę filmową. Jako reżyser i scenarzysta nadał polskiemu kinu wymiar moralny i egzystencjalny. Filmy takie jak ˝Ostatni dzień lata˝, ˝Salto˝, ˝Jak daleko stąd, jak blisko˝, ˝Dolina Issy˝ czy ˝Lawa˝ pozostają ważną częścią naszego dziedzictwa.
Wysoka Izbo! Ta uchwała jest potrzebna, ale sama uchwała nie wystarczy. Twórczość Konwickiego powinna wracać do szkół, bibliotek, mediów publicznych i debaty o kulturze. Nie możemy przypominać wielkich polskich twórców tylko przy okazji okrągłych rocznic. Dziękuję. (Oklaski)