Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W Polsce ponad 360 tys. dzieci żyje w skrajnym ubóstwie, a federacja banków żywności wskazuje, że problem jest znacznie większy.
(Poseł Piotr Adamowicz: Ale to już było.)
Niech pani powie, jak pani nie wstyd składać taki projekt. Czy rząd przyznaje, że przy 50-procentowych kosztach uzyskania przychodów część twórców ma dwukrotnie wyższy realny przychód niż ponad 4 mln Polaków zarabiających w okolicach minimalnego wynagrodzenia? Dlaczego wszyscy Polacy mają dopłacać do artystów, a nie do rzemieślników, pracowników sezonowych, małych przedsiębiorców, freelancerów, samotnych rodziców i wszystkich, którzy dostają pieniądze nieregularnie? I czy premier Donald Tusk naprawdę uważa, że lepiej w każdym polskim domu oznacza nowe obciążenia dla pracujących rodzin po to, aby finansować specjalny system dla artystów? Dziękuję. (Oklaski)