Wystąpienie w Sejmie · 3 września 2026

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2821 i 3022)

Mówi: Poseł Jarosław Sachajko (Demokracja) · 64. posiedzenie Sejmu, punkt 14. porządku obrad

Dotyczy: druk nr 2821, druk nr 3022

Dziękuję bardzo.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Pani Poseł! Gdyby OZE były tańsze od prądu produkowanego z węgla brunatnego, to nie potrzebowałyby ani dopłat, ani cen gwarantowanych. Ten projekt jest pięknie opakowany. Mamy biometan, biogaz, spółdzielnie energetyczne, lokalną energię, nowe systemy wsparcia i hasła o rozwoju odnawialnych źródeł energii, ale po zdjęciu opakowania widać coś zupełnie innego. Jest to projekt skomplikowany, kosztowny, przygotowany pod duże międzynarodowe firmy, a nie pod zwykłego rolnika i polskiego przedsiębiorcę.

Żeby wejść do systemu aukcyjnego biometanu, trzeba przejść przez zaświadczenie URE, warunki przyłączeniowe, pozwolenia, harmonogramy rzeczowo-finansowe, schematy instalacji, dokumentację techniczną, system rozliczeń, oświadczenia i późniejsze kontrole. Duży koncert zatrudni kancelarię, doradcę i cały dział regulacyjny, a rolnik, jak zwykle pod rządami PSL-u, ma produkować substrat, ponosić ryzyko, podpisywać papiery i czekać, aż ktoś większy zarobi na jego gnojowicy, słomie czy odpadach produkcyjnych. Gdzie w tym projekcie są realne preferencje dla rolników? Gdzie gwarancje, że to rolnik będzie właścicielem lub współwłaścicielem instalacji? Gdzie preferencje dla spółdzielni rolników, grup producentów, lokalnych biogazowni i małych instalacji? Tego nie ma. Za to widzimy system aukcyjny, ceny referencyjne, ustalenia administracyjne, rozliczenia przez URE, ujemne saldo i rozbudowaną biurokrację. Co więcej, projekt dopuszcza nawet udział producentów biometanu spoza Polski w krajowym systemie wsparcia. Czyli z jednej strony mówimy polskiemu rolnikowi: wypełnij dokumenty i konkuruj, a z drugiej otwieramy system na podmioty z zagranicy.

To nie jest model, którego potrzebuje Polska wieś, drogi PSL-u. Jeżeli chcemy naprawdę rozwijać biogaz i biometan, to rolnik musi być właścicielem albo współwłaścicielem źródła energii i uczestnikiem podziału zysków, a nie tylko dostawcą taniego substratu dla dużej spółki energetycznej. Potrzebujemy prostych zasad, preferencji dla instalacji rolniczych, spółdzielni i lokalnego kapitału. Dziś ten projekt wygląda tak: piękne hasło o energetyce rozproszonej i mechanizm stworzony pod tych, którzy mają pieniądze, prawników i całe działy do obsługi systemu. Rolnik znowu ma zostać na końcu łańcucha wartości z długami i niepewnością. Dziękuję.

Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Jarosław Sachajko