Szanowny Panie Ministrze! Rzeczywiście prezydencja jest raz na 14 lat. Poprzednia w roku 2011 - to był zupełnie inny świat, geopolitycznie spokojniejszy. Następna w 2039 r. - nie wiemy, jak będzie świat wyglądał. Ale w roku 2025 wiedzieliśmy i przewidywaliśmy, i już wiedzieliśmy, co się w świecie dzieje. Już trwała wojna, zmiana prezydentury w Stanach Zjednoczonych miała się dokonać. Nie trzeba było dużej wyobraźni, żeby zaplanować jakąś ambitną, w sensie geopolitycznie ambitną, dla Polski prezydencję.
Dlatego chcę zapytać jednak, bo takiej wyraźnej odpowiedzi na to pytanie nigdy nie usłyszeliśmy. Dlaczego zrezygnowaliście nawet z próby zorganizowania szczytu Unia Europejska - Stany Zjednoczone w sytuacji, kiedy wiadomo było, że być może prezydent się zmieni i trzeba będzie kolektywny Zachód jakoś próbować uspójnić? Bo to jest w interesie Polski, żeby wspólną politykę wobec agresji rosyjskiej prowadzić.
Drugie pytanie. Dlaczego nie zorganizowaliście (Dzwonek) szczytu Unia Europejska - Ukraina? Bo o to też prosiliśmy. Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który graniczy z Rosją i z Ukrainą. My powinniśmy narzucać agendę tematów i rozwiązań związanych z polityką europejską wobec konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Nawet takiej próby nie podjęliście.