Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Dzisiaj chciałbym zwrócić się do państwa jako ktoś z najgorszej, najmarniejszej i najbardziej żałosnej oraz bezwartościowej części polskiego społeczeństwa. Tak słońce z Żoliborza wyraża się o Polakach. Nie ma go dzisiaj, nie ma słońca z Żoliborza. Proszę państwa, to jest skandaliczne, że takimi słowami wyraża się o Polakach. Mam apel do pana prezesa, którego dzisiaj nie ma, o to, żeby przestał obrażać Polaków i przestał ich dzielić. Pora zakończyć tę wojnę. Dziękuję bardzo.
(Poseł Jan Mosiński: Tam siedzi główny konstruktor...)