Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Lewica od lat mówi: miłość to miłość. Na ustawę o statusie osoby najbliższej czeka prawie milion par. To ludzie, którzy żyją obok nas, pracują, płacą podatki i wychowują dzieci. I to są osoby, które w świetle prawa pozostają dla państwa obcymi dla siebie ludźmi. Na drodze do ich szczęścia i bezpieczeństwa staje prezydent. Polityk, który woli bronić konserwatywnych dogmatów niż praw człowieka. Swoim wetem mówi milionom Polek i Polaków prosto w twarz: nie jesteście prawdziwą rodziną. Odmawia im prawa do informacji o zdrowiu bliskiej osoby czy dziedziczenia, grając ich losem w imię prawicowej ideologii.
(Poseł Anna Paluch: Nie kłam!)
Nie ma naszej zgody na państwo, które dzieli ludzi na lepszych i gorszych. Prawa człowieka to nie jest przywilej, który można sobie od tak jednym podpisem zawetować.
Panie i Panowie Posłowie! Odrzućmy to haniebne weto. Zbudujmy wreszcie nowoczesną, solidarną Polskę, w której każda rodzina ma zagwarantowaną godność, szacunek (Dzwonek) i równe prawa. Dziękuję. (Oklaski)