Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sytuacja w ochronie zdrowia jest dramatyczna, a będzie jeszcze gorzej. To nie jest nasz wymysł, tylko przychodzą do nas pacjenci, którzy szukają ratunku i alarmują, że terminy są przesuwane. Przychodzą dyrektorzy, którzy mówią, że nie mają pieniędzy na zakup leków, odczynników laboratoryjnych i na pensje, na wynagrodzenia. Co robi uśmiechnięta koalicja? Wychodzi z uśmiechem i mówi, że to nieprawda, że wszystko jest super, szpitale działają, i oskarża opozycję, że cynicznie wykorzystuje temat.
Przejdźcie się do szpitali, zobaczycie, jaka jest prawda, przestaniecie okłamywać Polaków. Myślałam, że dzisiaj przyjdzie pani minister Grenda, która chodzi po mediach i opowiada o coraz to nowszych pomysłach na zapaść w służbie zdrowia. Zapytam ją wprost: Czy prawdą jest, że zostały wysłane do szpitali (Dzwonek) projekty umów kontraktowych, w których są mocno zaniżone oferty? I czy prawdą jest, że pani minister Grenda powiedziała, żeby dyrektorzy niekoniecznie traktowali poważnie te propozycje, bo mogą się zmienić? To jest kpina z dyrektorów szpitali i pacjentów. (Oklaski)