Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nigdy nie byłam zwolenniczką pisania prawa na kolanie, pośpiechu w obszarze legislacji, a co się z tym wiąże - nieustannego poprawiania złego prawa, bo dla obywateli system powinien być prosty, czytelny i zrozumiały. Wiele czeka nas w tym względzie pracy i wysiłku, by zmienić pseudostandardy wprowadzane za czasów poprzedniej PiS-owskiej władzy.
Przepisy mające wpływ na gospodarkę państwa winny być szczególnie dokładnie przeprocedowane. Pracownicy i ich prawa są ważni. Nie mniej ważni są również przedsiębiorcy. Szczególnie mam na uwadze drobnych i średnich przedsiębiorców, którzy zaskakiwani nagłymi zmianami muszą z dnia na dzień przestawić określone procesy swojej działalności. Dobrze się mówi ˝wolna Wigilia˝, bo to świetnie brzmi, populistycznie, dla poklasku, a zapomina się o tych, którzy dla gospodarki są kołem zamachowym, w którego tryby sypie się piach. Szukajmy rozwiązań takich, by pomagając jednym, nie zaszkodzić drugim (Dzwonek), bo może nas to o wiele więcej kosztować niż tylko suche wyliczenia, pani minister. (Oklaski)