Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Procedowany dziś projekt to nie tylko propozycja legislacyjna, lecz to również ważny głos społeczny. Ponad 90 tys. podpisów pod inicjatywą pokazuje, jak ważna dla Polek i Polaków jest przyszłość Odry.
Po katastrofie ekologicznej sprzed kilku lat nie możemy już myśleć o ochronie rzek w dotychczasowy sposób. To doświadczenie pokazało jasno: potrzebujemy nowych narzędzi, nowego podejścia i większej odpowiedzialności za nasze zasoby naturalne.
Mówię to także jako posłanka z województwa lubuskiego. Dla nas Odra to nie jest abstrakcyjny temat. To część naszej tożsamości, naszej gospodarki, turystyki i codziennego życia mieszkańców. To rzeka, która daje możliwości, ale tylko wtedy, gdy jest czysta, a nie wtedy, gdy jest ściekiem. Jeżeli dopuścimy do jej dalszej degradacji, nie będziemy w stanie w żaden sposób jej wykorzystać: ani przyrodniczo, ani społecznie, ani gospodarcza.
Pojawiają się głosy, że proponowane przepisy mogą blokować inwestycje, ale warto zadać sobie pytanie: Na czym te inwestycje mają się opierać, jeśli nie będziemy tej rzeki chronić? Co chcemy rozwijać, jeśli pozwolimy, by Odra uległa zniszczeniu?
Ochrona środowiska i rozwój nie są sprzeczne. One muszą iść razem. Dlatego niech ten projekt będzie początkiem poważnej debaty w sprawie Odry tu, w Sejmie. (Oklaski)