Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rząd mówi dziś głównie o ulgach i odroczeniach. Problem w tym, że ulga nie zastąpi utraconych plonów i utraconych dochodów. Za rządów PiS były konkretne dopłaty bezpośrednio do hektara upraw dotkniętych klęską. Rolnicy wiedzieli, że państwo reaguje szybko i bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Panie Ministrze! Nie można też umniejszać problemu. Mówił pan o przymrozkach minus 4-6 stopni, a przecież na stronie pańskiego ministerstwa podaje pan, że było do minus 10 stopni, a straty sięgały nawet 100%. Rolnikom nie przymarzły jednak ministerialne tabelki, tylko sady, plantacje, uprawy i przyszłe dochody rodzin. Brak szybkiej i realnej pomocy może doprowadzić do upadku wiele gospodarstw i zwiększyć napływ produktów spoza Unii Europejskiej, także z krajów Mercosuru.
Dlatego pytam, kiedy rząd przedstawi konkretne dopłaty dla poszkodowanych rolników i sadowników, a nie tylko system ulg i odroczeń. Czy brak szybkiej reakcji i jasnej pomocy ma być sposobem na upadek polskich producentów i otwarcie na rynek Mercosur? (Oklaski)