Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Deregulacja w sektorze zielonej energii przynosi podwójną korzyść: znosi bariery administracyjne oraz sprawia, że inwestowanie staje się po prostu prostsze. Obecnie jesteśmy świadkami rewolucji w polskiej energetyce. W maju OZE wygenerowały 37% energii elektrycznej, a w czerwcu ten trend jeszcze się nasilił i OZE dostarczyły więcej prądu, bo 44%, niż węgiel kamienny i brunatny razem wzięte - 43%. To pierwszy raz, kiedy udział zielonej energii przewyższył w Polsce udział węgla.
Warto uczcić ten sukces przyjęciem ustawy, która upraszcza rachunki dla odbiorców, pozwala na współdzielenie infrastruktury, zwalnia z koncensji inwestycje w OZE do 5 MW i dopuszcza zgłoszenie zamiast pozwolenia budowlanego w przypadku fotowoltaiki do 500 kW mocy. Deregulacja i zielona energia to para, która po prostu zasługuje na tę nową ustawę. Popieramy. (Oklaski)