Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Wyobraźmy sobie ogromny statek, którym płyną miliony przedsiębiorców, mikroprzedsiębiorców i współpracowników, z których projektodawcy ustawy chcieliby dostrzegać tylko pracowników. Tymczasem na statku znajduje się 30% polskiego PKB. To ogromny majątek. Nawigacja tym kolosem wymaga rozwagi, przewidywalności i współpracy, a nie urzędniczego nadzoru. Nie może być tak, że nagle przed tym statkiem wyrasta góra lodowa w postaci Państwowej Inspekcji Pracy, która może posłać na dno miliony pasażerów, ten bezcenny ładunek. Jeżeli ktoś wybrał życie przedsiębiorcy albo współpracownika, chce pracować elastycznie, to dlaczego teraz jakiś inspektor ma decydować o jego życiu i zmuszać go do zmiany? Rzekomo przed górą lodową ma zabezpieczać prawo do sądu. Ale ile lat zabierze sądom w Polsce rozpatrzenie masowo wpływających różnych, pojedynczych spraw? Na rynku będą konkurować firmy, w których był już (Dzwonek) inspektor, z tymi, których jeszcze nie zdążył odwiedzić. Dlatego chciałabym tylko zapytać, co zamierza rząd, by uniknąć zbliżającej się katastrofy. Czy na mostku kapitańskim znajdzie się ktoś odważny, kto wyda komendę: cała wstecz? (Oklaski)
Wystąpienie w Sejmie · 11 marca 2026
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2250 i 2252)
Mówi: Poseł Klaudia Jachira (KO) · 53. posiedzenie Sejmu, punkt 1. porządku obrad
Dotyczy: druk nr 2250, druk nr 2252
Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Klaudia Jachira