Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Sądy sądami, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Ta dewiza Pawlaka z samych swoich od początku przyświecała PiS-owskiej reformie sądów. Jedną z jej pierwszych ofiar padł niestety Trybunał Konstytucyjny - instytucja bardzo ważna dla porządku prawnego Rzeczypospolitej. W wyniku politycznych zabiegów niezależność trybunału legła w gruzach. Zasiadają w nim partyjni koledzy, dublerzy, a kierują jego pracami osoby nieuprawnione i bez autorytetu. Przestał ten pseudo-TK pełnić swoją funkcję i nikt poza zblatowanymi z nim politykami nie pyta już go o zdanie.
Filmowi Kargul i Pawlak w końcu godzą się, widząc miłość swoich dzieci. Czy i my, obecni na tej sali, doczekamy się przełomu, do którego wzywa ta uchwała w sprawie Trybunału Konstytucyjnego? Czy Jarosław Kaczyński, który sam jest prawnikiem, uszanuje na powrót świętą zasadę demokracji, czyli trójpodział władzy? (Dzwonek) No cóż, życie to nie kino i pisze własne scenariusze. (Oklaski)