Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja przysłuchuję się tej debacie i tak się zastanawiam, co z tego wszystkiego rozumieją Polki i Polacy, obywatelki i obywatele. Bo mam takie wrażenie i niestety smutną refleksję, że ten raport Krajowej Rady Sądownictwa niestety pogłębia chaos i nie sprawia, że jesteśmy bliżej obniżenia poziomu emocji, braku polityki w tak ważnym organie. Zastanawiam się, gdzie jest to miejsce, które jest niezmienne i które mówi, w którą stronę powinien zmierzać KRS. Myślę sobie, że jest to właśnie orzeczenie TSUE, i najważniejsze zarzuty, które niezmiennie były zgłaszane, jak wybór sędziów przez polityków, co łamało standardy niezależności wymiaru sprawiedliwości, to, że neo-KRS bronił własnych pozycji, nie wykazywał realnej troski o niezawisłość, gdzie przewodniczącą była tak naprawdę polityczka, a nie niezależna sędzia.
Czego sobie życzę? Życzę sobie tego, aby sędzia był jak sędzia na meczu: nie grał w żadnej drużynie, nie słuchał kibiców i patrzył tylko na przypisy. (Dzwonek) Tego życzę nie tylko sobie, ale całej Izbie i całemu społeczeństwu, bo wtedy ta instytucja będzie służyć nam, obywatelkom i obywatelom.