Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zawsze, gdy z tej mównicy przemawia jakiś PiS-owiec, mam wrażenie, że...
(Głos z sali: Grzecznie proszę.)
Jesteście PiS-owcami. A jak o nas mówicie?
(Głos z sali: Grzecznie.)
Zawsze, gdy przemawia szanowny PiS-owiec, mam nieodparte wrażenie, że zapomina, co robiono przez 8 lat. To przecież wy moglibyście się dzisiaj podpisać pod takim starym powiedzeniem: w mętnej wodzie łatwiej ryby łowić. To wy nie potrafiliście poradzić sobie z nielegalną migracją na wschodniej granicy. To my uszczelniliśmy te granice.
(Głos z sali: Reklamówki z Biedronki...)
To wy nie potrafiliście sobie poradzić z tym, że Wawrzyk, wasz kumpel, sprzedawał wizy na lewo. Przecież ma za to zarzuty. To my uszczelniliśmy ten proces. To wy nie potrafiliście zawiesić prawa azylowego, by zarówno Putinowi, jak i Łukaszence (Dzwonek) wytrącić z ręki oręż. My to zrobiliśmy. (Oklaski)