Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę zwrócić uwagę na narastający kryzys w polskiej branży pszczelarskiej. Pszczelarze od miesięcy sygnalizują dramatyczne pogorszenie się sytuacji rynkowej, wynikające z masowego napływu miodów importowanych, często wątpliwej jakości, pochodzących z krajów o zupełnie innych standardach produkcji, a niekiedy stanowiących mieszanki spoza Unii Europejskiej, których skład i pochodzenie budzą poważne zastrzeżenia.
Polski miód, ceniony za jakość i uczciwą produkcję, nie wytrzymuje konkurencji cenowej z produktami sprowadzanymi po kilkukrotnie niższych kosztach. Pszczelarze, zamiast rozwijać swoje gospodarstwa, zmuszeni są do sprzedaży miodu poniżej kosztów, ograniczania produkcji, a nawet likwidowania pasiek.
Największe zaniepokojenie budzi jednak fakt, że w sytuacji tak poważnego kryzysu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi prowadzi aktywne spotkania i konsultacje nie z organizacjami reprezentującymi polskich pszczelarzy, ale z podmiotami zajmującymi się importem miodów z zagranicy i handlem tymi miodami. To budzi zasadnicze pytania o priorytety resortu. Czyją stronę tak naprawdę reprezentuje - polskich producentów i bezpieczeństwa żywnościowego kraju czy firm, które sprowadzają tańszy, często niepewny produkt z zewnątrz?
Pszczelarze oczekują jasnej reakcji państwa w zakresie:
- skutecznych mechanizmów kontroli importu,
- obowiązkowych i czytelnych oznaczeń kraju pochodzenia miodu na etykietach,
- wsparcia dla rodzinnych pasiek,
- realnej ochrony rynku przed nieuczciwą konkurencją.
Pszczelarstwo to nie tylko gałąź rolnictwa, to fundament bezpieczeństwa żywności, różnorodności biologicznej i równowagi ekologicznej. Zlekceważenie głosu polskich pszczelarzy może doprowadzić do skutków, które odczujemy wszyscy - rolnicy, konsumenci i całe środowisko naturalne.
Dlatego apeluję do ministra rolnictwa o pilne przedstawienie działań, które rząd podejmie w obronie polskiego pszczelarstwa, oraz o transparentność w kontaktach z organizacjami handlującymi miodem z importu. W interesie państwa jest ochrona polskiej produkcji, a nie jej wypieranie przez tani i wątpliwej jakości import.