Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Gdyby nie gwałtowny wzrost cen prądu za rządów PiS-u, spowodowany uzależnieniem produkcji prądu od węgla, ale też wysoką inflacją, mrożenie cen prądu byłoby w ogóle niepotrzebne.
(Poseł Konrad Berkowicz: Co ty gadasz w ogóle?)
Byłoby w ogóle niepotrzebne.
(Poseł Andrzej Adamczyk: Ale to nie ten punkt, panie pośle.)
Ten, ten.
Ale w trosce o Polaków rząd, i PiS-u, i koalicji 15 października, te ceny mrozi.
(Poseł Konrad Berkowicz: Chleba zamroźcie jeszcze.)
Wszyscy wiemy, że długofalowo jest to niekorzystne dla gospodarki, ale robimy to w trosce o Polaków. Ta ustawa wprowadzana przez rząd, za 5,5 mld zł, mrozi ceny prądu dla gospodarstw domowych do 30 września, znosi opłatę mocową do czerwca i mrozi ceny prądu dla samorządów do końca marca, i to przy malejących cenach prądu. Wskazuje to na to - i myślę, że tak będzie - że będziemy odchodzić od interwencjonizmu, że nie trzeba będzie tych cen mrozić. Będziecie panowie zadowoleni.
(Poseł Włodzimierz Skalik: Nie, nie będziemy.)
Myślę, że wszyscy Polacy będą zadowoleni.
Panie Ministrze! Pytam o mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. (Dzwonek) Jakie zagrożenia będą przed nimi w momencie, kiedy ta ustawa wejdzie? Dziękuję. (Oklaski)