Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stała się rzecz straszna - powódź. Jaka jest powinność polskiego parlamentu? Oczywiście pomagać. Jeden naród. Ale również ważne jest, żeby szacować koszty, straty.
Panie ministrze, mam do pana pytanie. Czy planuje pan, panie ministrze, szacować koszty w majątkach prywatnych, w instytucjach publicznych, w szpitalach z powodu zbyt późnego ogłoszenia alarmów powodziowych, ale przede wszystkim zwlekania przez pana premiera Donalda Tuska z wystosowaniem apelu odpowiedniej mocy, skoro wziął się za rolę rzecznika prasowego rządu? Rządu, który ma wszelkie narzędzia na czas powodzi? Musimy wiedzieć, ile strat mogliśmy uniknąć. (Oklaski)