Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Z wypowiedzi moich przedmówców wnioskuję, że jest szansa, że rzeczywiście problemem się zajmiemy.
Jest szansa na ponadpartyjne i ponadklubowe porozumienie w tym zakresie, choć nie brakuje głosów ze strony niektórych polityków broniących rzekomo wolności słowa w Internecie, które niepokoją, bo jakże wolność słowa w Internecie ma usprawiedliwiać jad, słowny ściek, mowę nienawiści pod adresem wszystkich wypowiedziane przez anonimowych tchórzy, którzy nie mają odwagi do publicznej krytyki, prosto w oczy.
Dokonałem kwerendy pod profilami i stronami polityków, ale nie powiem których i z jakich partii, bo dotyczy to wszystkich komentarzy typu: spadaj, ciulu, mendo polska, śmierdzący knurze, debilu, śmierdzisz gównem itd. Można byłoby je mnożyć. Rzeczywiście możemy to znieść (Dzwonek), jesteśmy osobami publicznymi, ale brońmy obywateli przed takim ściekiem, przed taką nienawiścią, przed jadem. Niech nikt nie będzie bezkarny i przede wszystkim nie będzie anonimowy. (Oklaski)