Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W Polsce 292 tys. osób uchyla się od płacenia alimentów i ma ponad 15 mld zł długu z tego tytułu. To jedna z najwyższych kwot w historii i niepokojący obraz problemu. Zadłużenie alimentacyjne rośnie dynamicznie, zwłaszcza w najmłodszej grupie wiekowej, co powinno bardzo niepokoić. Dzieci uprawnione do alimentów, których nie można wyegzekwować, otrzymają długo oczekiwaną podwyżkę, i to cieszy. Niestety za tym pójdzie w szybkim tempie wzrost długu alimentacyjnego, czyli naszego wspólnego długu.
Czy planują państwo jakieś zmiany legislacyjne, aby skuteczność tej egzekucji była jeszcze wyższa? I prośba, którą kierowali do nas wielokrotnie komornicy sądowi, o edukację społeczną. Czy zamierzają ją państwo rozpocząć (Dzwonek)? Chodzi o to, by mówić, że alimenciarze to złodzieje, którzy okradają własne dzieci i są chronieni niestety bardzo często przez swoje rodziny i pracodawców. Czy z tym problemem zamierzają państwo coś zrobić? (Oklaski)