Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam kilka pytań poselskich do projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska.
Pierwsze: Jak rząd uzasadnia wydłużenie do 30 miesięcy okresu testowania instalacji z obniżonymi wymogami środowiskowymi, jeśli wziąć pod uwagę ryzyko zwiększonej emisji odpadów, zapachów, hałasu czy zanieczyszczeń? Czy przeprowadzono ocenę skutków dla środowiska i zdrowia mieszkańców terenów sąsiadujących z instalacjami objętymi tą deregulacją? Jakie konkretne kryteria bezpieczeństwa muszą być spełnione, by taka instalacja mogła działać pod złagodzonym nadzorem? Czy wydłużenie okresu testowego nie stworzy furtki dla przedsiębiorców, którzy będą pod przykrywką innowacji prowadzić działalność odpadową o realnym wpływie na środowisko? Jak rząd zamierza zapobiec nadużyciom, jeżeli kontrole środowiskowe dla tych instalacji będą de facto odsunięte w czasie? Czy lokalna społeczność będzie miała możliwość wniesienia sprzeciwu lub wglądu w raporty prowadzone w okresie testowym? Skoro urzędy marszałkowskie mają nie powtarzać kontroli dokumentów (Dzwonek), to jak rząd zagwarantuje, że nie powstaną białe plamy w nadzorze, gdy pierwsza kontrola okaże się niepełna lub zbyt ogólnikowa? I ostatnie: Kto weźmie odpowiedzialność polityczną...
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję bardzo, pani poseł.
Poseł Lidia Czechak:
...jeśli deregulacja doprowadzi do skażenia gdzieś gleby, powietrza lub wody? Dziękuję bardzo. (Oklaski)