Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Również mam pytania odnośnie do tego projektu. Projekt ma dostosować polskie przepisy dotyczące jakości wody w kąpieliskach do wymagań prawa Unii Europejskiej. Ale przecież mówimy przede wszystkim nie o unijnych procedurach, tylko o zdrowiu i bezpieczeństwie Polaków korzystających z kąpielisk. Dlatego pytam: Dlaczego dopiero teraz rząd dokonuje zmian, które mają usunąć zastrzeżenia dotyczące prawidłowego monitorowania i zarządzania jakością wody w kąpieliskach? Czy ministerstwo może przedstawić, ile kąpielisk w Polsce w ostatnich dwóch sezonach było czasowo zamykanych z powodu złej jakości wody i w ilu przypadkach stwierdzono w nich przekroczenia norm sanitarnych? I najważniejsze: Czy po wejściu tej ustawy Polacy rzeczywiście będą szybciej informowani o zagrożeniu i szybciej chronieni przed kontaktem z zanieczyszczoną wodą, czy dokonujemy jedynie formalnego dostosowania przepisów do wymogów Komisji Europejskiej? Rząd po raz kolejny proponuje nowe obowiązki związane z kontrolą, wymianą informacji i zapewnieniem bezpieczeństwa, ale zasadnicze pytanie brzmi: Kto ma za to wszystko zapłacić? Realizacja przepisów dotyczących jakości wody wymaga przecież ludzi, badań laboratoryjnych, pobierania (Dzwonek) próbek, sprawnego przekazywania informacji i odpowiednich reakcji służb sanitarnych oraz samorządów. Dlatego pytam: Czy wraz z nowymi obowiązkami rząd zapewni Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz samorządom dodatkowe środki finansowe i kadrowe na ich realizację? Dziękuję. (Oklaski)
Wystąpienie w Sejmie · 3 września 2026
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 2866 i 3021)
Mówi: Poseł Lidia Czechak (PiS) · 64. posiedzenie Sejmu, punkt 13. porządku obrad
Dotyczy: druk nr 2866, druk nr 3021
Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Lidia Czechak