Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kryptowaluty. Sposobem na szarą strefę nie jest tworzenie czarnej dziury. Odrzucanie regulacji i opowiadanie obywatelom, że chronimy wolność, nie jest żadną strategią. To nie merytoryka. Zakaz z kolei to populizm oparty na emocjach i politycznym haśle dnia. Polacy już tracili pieniądze na rynku kryptowalut, bo państwo przez lata nie miało narzędzi do reagowania. Firmy działały w szarej strefie, bez jasnych zasad, bez odpowiedzialności, bez nadzoru. I właśnie dlatego potrzebujemy regulacji. Nie po to, żeby zakazywać kryptowalut, ale po to, żeby wreszcie wprowadzić przejrzyste reguły gry. Ta ustawa daje konkretne rozwiązania: obowiązek licencji, wymogi bezpieczeństwa, oddzielenie środków klientów od środków firmy, większą przejrzystość działania platform i możliwość reagowania na oszustwa, zanim ludzie stracą dorobek życia. To nie jest walka z kryptowalutami, to jest walka z patologiami i przestępczością finansową.
Nie oszukujmy obywateli. Kryptowaluty nie znikną dlatego, że politycy zamkną oczy. Jeśli nie stworzymy bezpiecznych warunków w Polsce, Polacy dalej będą korzystać z zagranicznych, zachodnich platform właśnie z racji nadzoru. A kiedy znów wybuchnie kolejna afera, ci sami politycy przyjdą tutaj i będą pytać: Gdzie było państwo?
Szanowni Państwo z PiS! Problem polega na tym, że wy nie patrzycie ani do przodu, ani wstecz. Nie wyciągacie wniosków ani z rozwoju technologii, ani z afer, które już się wydarzyły. Mam czasem wrażenie, że w ogóle macie zamknięte oczy, które otwieracie jedynie, żeby przeczytać przekaz dnia. Dziękuję. (Oklaski)