Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wszyscy się tu zastanawiamy, czy ta opłata jest potrzebna. To chyba dobrze, że będziemy chcieli wyposażyć samorządy w takie narzędzia, które pozwolą im w pewien sposób równoważyć koszta, które ponoszą w związku ze wzmożonym czy większym ruchem turystycznym. Nie trzeba się tego bać. Np. już wielu posłów przede mną mówiło o tych opłatach, które funkcjonują w wielu krajach Unii Europejskiej. Jeździmy tam również my, Polacy, i też wydajemy tam pieniądze. Przecież te koszta gminy większe, mniejsze czy ośrodki turystyczne ponoszą, czy to na infrastrukturę, czy na sprzątanie, czy na wiele innych rzeczy. A te pieniądze też mogą być właśnie na to przeznaczone, żeby infrastrukturę okołoturystyczną ulepszać, żeby ona była jeszcze lepsza, a tym samym przyciągała turystów.
Ale mam pytanie: Czy jest przewidziane, jaka będzie maksymalna wysokość tej opłaty? Czy będą tutaj jakieś widełki? Czy jakaś część tych środków będzie znaczona, czy będzie musiała być przeznaczona na konkretne inne wydatki w budżecie danej gminy, danego miasta, które pobiera tę opłatę, np. na wydatki (Dzwonek) okołoturystyczne, czy po prostu to będzie trafiało do jednego worka w budżecie danej gminy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)