Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Walka z alkoholizmem - tak. Walka z nadmiernym spożyciem alkoholu - tak. Profilaktyka, uświadamianie, czym grozi picie alkoholu, zwłaszcza wśród młodych ludzi - tak. Zmiana złych nawyków - tak. Mam jednak wątpliwość, czy ten proponowany obligatoryjny zakaz sprzedaży alkoholu na wynos w godzinach od godz. 22 do godz. 6 rano nie jest zbyt daleko idący. Czy nie powinniśmy tej decyzji zostawić samorządom? Czy ten zakaz nie wystarczyłby od północy do godz. 6 rano? Takie rozwiązania... Tu mam przykład ode mnie: jeszcze kiedy byłem w samorządzie w Piekarach Śląskich, wprowadzaliśmy taki zakaz w tych godzinach. On się okazał wystarczający. Czy to nie powinna być właśnie decyzja samorządów, które znają swoją specyfikę?
Mam też pytanie o ewentualne rekompensaty dla środowiska sportowego, dla klubów, dla sportowców, właśnie w związku z zaostrzeniem tych przepisów. Jak będzie to wyglądać? Chodzi o to, żeby środowisko sportowe od razu na tym nie ucierpiało, żeby też miało czas na przystosowanie się do tych przepisów (Dzwonek), ewentualnie szukanie innych źródeł finansowania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)