Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Rzecznik! Uwagi wobec byłego rzecznika praw dziecka już tu wybrzmiały. Mówili o tym m.in. w oświadczeniu poseł Monika Rosa i przedmówcy. Chciałbym zwrócić jednak uwagę na jeden z ważnych aspektów, a mianowicie w przypadku dzieci, które trafiają interwencyjnie do placówek opiekuńczo-wychowawczych czy też do domów dziecka, jest podejrzenie, że wobec nich była stosowana przemoc fizyczna, i należałoby wtedy wykonać stosowne badania lekarskie. Na ten moment trzeba mieć zgodę rodzica, opiekuna, który często może być sam na przykład sprawcą pobicia. Jeśli sąd postanawia o umieszczeniu dziecka w instytucji pieczy zastępczej, należałoby rozważyć przeniesienie na dyrektorów tych placówek możliwości decydowania o sprawach zdrowia i edukacji tych dzieci, co mogłoby przyspieszyć wsparcie takiego dziecka w razie potrzeby wykonania badań czy załatwienia różnych spraw związanych z edukacją. Dziś trzeba występować do sądu rodzinnego. Oczywiście to trwa, czasami potrzeba nawet kilku miesięcy na decyzję, a zdrowie i rozwój dziecka są tutaj najważniejsze.
Oczywiście jest to też temat do rozważenia przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ale takie sygnały do mnie docierają od dyrektorów placówek opiekuńczo-wychowawczych, czy w tym kierunku nie powinniśmy iść. Również pani rzecznik taki temat chciałbym przedstawić do rozważenia. Dziękuję bardzo, panie marszałku. (Oklaski)