Panie Marszałku! Panowie Premierzy! W pierwszej kolejności - hańba prezydentowi, który zdradził polskich żołnierzy. (Poruszenie na sali, oklaski)
(Głos z sali: Ooo...)
Cugowski śpiewał: a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.
(Głos z sali: Zdarta płyta.)
Po czarnej nocy, która zaczęła się tchórzliwym, właśnie nocnym zaprzysiężeniem dublerów przez Andrzeja Dudę, przychodzi świt dla Trybunału Konstytucyjnego.
(Poseł Michał Wójcik: Panie marszałku, o czym on mówi?)
(Poseł Joanna Borowiak: O zamachu na TVP.)
Trybunał wróci do obywateli. I oby już nigdy nie stał się zakładnikiem żadnej partii, jak w przypadku sytuacji 10 lat temu. Po czasach powoływania do Trybunału Konstytucyjnego przez PiS polityków najwierniejszych partii: Ziobrowego siepacza Święczkowskiego, odznaczonego prokuratora stanu wojennego ˝DajCiumka˝ Piotrowicza czy Krystyny Pawłowicz - tu już sami wiecie najlepiej, nie jestem gotów wybrać żadnej jej cechy dominującej, wszystkie są nieprawdopodobne (Oklaski) - przyszedł czas profesjonalistów, teoretyków i praktyków prawa, profesorów, adwokatów, sędziów, czyli ludzi, których kariery zawodowe świadczą o tym, że będą dla obywateli, dla zwykłego człowieka, niemal bezbronnego w sporze z państwem. Wierzę, że osoby, którym dziś powierzymy te zaszczytne i niełatwe obowiązki, przyniosą stabilność porządkowi konstytucyjnemu i bezpieczeństwo obywatelom w tych trudnych i burzliwych czasach. Dziękuję. (Oklaski)