Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Czy państwo polskie stoi po stronie własnych funkcjonariuszy czy po stronie hejterów i celebrytów? Państwo zawiodło, zawiodło żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej, ludzi, którzy w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej bronią granic i porządku po to, żebyśmy mogli żyć w poczuciu bezpieczeństwa. Symbolem tej porażki jest sprawa kpt. Anny Michalskiej, funkcjonariuszki Straży Granicznej, która w czasie wojny hybrydowej na granicy polsko-białoruskiej wykonywała swoje obowiązki służbowe. Została publicznie znieważona. I co zrobiło państwo Donalda Tuska? Wycofało się z obrony jej dobrego imienia. Prokuratura podległa ministrowi Żurkowi wycofała apelację, zostawiając panią oficer Straży Granicznej samą w walce o dobre imię. Państwo, które nie broni własnych funkcjonariuszy, przestaje być państwem poważnym, a rząd, który na to pozwala (Dzwonek), wysyła sygnał: atakujcie mundur, nic wam nie grozi. Czy rozwiązania dotyczące wyższych kar i przyspieszonego postępowania w sytuacji czynnej napaści, znieważenia funkcjonariusza będą respektowane, czy kolejny raz usłyszymy o funkcjonariuszach pozostawionych bez wsparcia prawnego? Dziękuję bardzo.
(Poseł Maciej Tomczykiewicz: Nie ta ustawa, pani poseł.)
(Poseł Magdalena Filipek-Sobczak: Oczywiście, że ta. Inny druk.)