Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jeśli raz zgodzimy się na cenzurę, choćby z najlepszych intencji, już tego nie cofniemy. To nie jest niewinna reforma. To pierwszy krok do Internetu, w którym wolność słowa będzie warunkowa. Legalny wpis - usunięty. Krytyczna opinia - zablokowana. Niewygodne pytania - ukryte. Wszystko w imię walki z ryzykiem. A co, jeśli ludzie z rządu 13 grudnia uznają, że to wolny obywatel jest ryzykiem?
W Polsce wolność nie może być przywilejem, musi być gwarancją. Apeluję więc do każdego, kto ceni swój głos w debacie publicznej: nie milczcie, kiedy wolność słowa zaczyna być ograniczana, bo dziś chodzi o komentarz, jutro o wasze prawo do sprzeciwu, potem o prawo do własnych myśli.
Posłowie wspierający rząd 13 grudnia mówili tutaj, że treści wreszcie będą monitorowane, pilnowane, filtrowane, ale nie powiedzieli, że w konsekwencji według ich uznania blokowane. Minister mówił o tym, że projekt daje im narzędzia, ale każde narzędzie w rękach ludzi o złych intencjach będzie niszczyć, a ten rząd pokazał już nieraz, jakie ma intencje. (Dzwonek) Ściga żołnierzy, ściga sygnalistów, ściga media. Myślicie, że was, jeśli będziecie nieprawo- czy raczej nielewomyślni, rząd oszczędzi? (Oklaski)