Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wszyscy pamiętamy lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, gdy nadmierne tymczasowe aresztowania, nadużywanie podsłuchów czy przesadne ingerencje prokuratorów w postępowania były codziennością. Obecny projekt ustawy jest w moim przekonaniu konkretnym naprawieniem tego stanu rzeczy. Praktyki pokazowych zatrzymań, które służyły wyłącznie efektom medialnym i budziły niepokój obywateli, wreszcie będą ograniczone. Do tego zakaz wykorzystywania dowodów zdobytych w sposób bezpośrednio nielegalny przy jednoczesnym zwiększeniu decyzyjności sądów wprowadzi realną ochronę praw podstawowych, w tym tajemnicy korespondencji i prywatności. To wyraźny znak, że państwo może działać sprawnie, ale w granicach prawa.
Mając na uwadze powyższe, proszę o odpowiedź na pytania: Jak ministerstwo definiuje dowody uzyskane wprost w sposób sprzeczny z prawem? Czy istnieją precyzyjne kryteria (Dzwonek), które zapobiegną późniejszej interpretacji przez sądy? (Oklaski)