Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To dobre prawo, potrzebne i długo oczekiwane. Wydziały rodzinne od lat borykają się z przeciążeniem i brakiem orzeczników, a to właśnie tam zapadają decyzje o losach rodzin i dzieci. Dopuszczenie asesorów do orzekania w tych sprawach to krok w dobrym kierunku. Asesorzy są przecież dobrze przygotowani, dzięki temu wydziały zyskają nowe kadry, a obywatele - krótszy czas oczekiwania i sprawniejsze postępowania. Można się tylko domyślić, jak bardzo odczują tę zmianę rodziny czekające na wyrok czy decyzję o leczeniu dziecka. To rozwiązanie rozsądne, przemyślane i bezpieczne, które naprawdę usprawni pracę sądów.
Proszę o odpowiedź na pytanie, ilu asesorów sądowych obecnie pełni służbę w sądach powszechnych i ilu z nich może realnie wzmocnić wydziały rodzinne po wejściu w życie tej ustawy. Dziękuję. (Oklaski)