Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kiedy w kwietniu i maju przyszły przymrozki, nasz rząd podjął działania bez zbędnej zwłoki, bo tak właśnie działa sprawny rząd. Podczas gdy nasi poprzednicy z PiS-u miesiącami ignorowali chociażby apele w sprawie zboża z Ukrainy, my działamy w czasie rzeczywistym. Od razu ruszyło szacowanie strat. Wystosowaliśmy wniosek o unijną rezerwę i uruchomiliśmy tanie kredyty za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a także umorzenia z tytułu czynszu dzierżawy. Chodzi też o zakup instalacji. To jest ta różnica poziomów. Tam, gdzie PiS wykazywał się hipokryzją, forsując rękami swojego komisarza Wojciechowskiego zielony ład, na który teraz jest tyle narzekania, my pokazujemy skuteczność. Sami inicjujemy wsparcie, bo dobrze wiemy, że bezpieczeństwo żywnościowe jest zbyt cenne (Dzwonek), by marnować chociażby jeden dzień na opieszałość urzędniczą.
(Głos z sali: Ooo...)
Nie wiem, dlaczego się tak denerwujecie. Jest wam wstyd. Wstydzilibyście się. Wstydźcie się. (Oklaski)