Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wiele o procedowanych dzisiaj projektach mówi ich potoczna, medialna, ale jakże trafna nazwa: lex smród. W obecnym brzmieniu te projekty wprowadzają domniemanie, że zakłócenia z rolniczej działalności mieszczą się zawsze w granicach tzw. przeciętnej miary, czym powodują, że ciężar udowodnienia szkody spada na ofiary. Te projekty wymuszają na ludziach podpisywanie przy akcie notarialnym oświadczeń w ciemno. Te projekty to bezpośrednie uderzenie w konstytucyjne prawa mieszkańców polskiej wsi: do ochrony zdrowia, do prywatności, do sądu i do własności. To nie są rozwiązania, które chronią małych rolników czy mieszkańców wsi. To rozwiązania, które dają potężne przywileje wielkim bogaczom, którzy mają wielkie fermy przemysłowe szkodzące środowisku i polskiej wsi.
Dlatego będę składała wniosek o przeprowadzenie wysłuchania publicznego, bo chcę usłyszeć głos małych rolników, chcę usłyszeć głos mieszkańców wsi (Dzwonek) i społeczeństwa, a nie agrobiznesu. (Oklaski)