Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawa 9% rodzin w Polsce stały się zakładnikiem prezydenckiej taktyki taśmowego wetowania.
(Poseł Barbara Bartuś: Przywileje dla par, które nie chcą małżeństwa.)
Ustawa, która jest podstawowym aktem ludzkiej przyzwoitości, która jest minimum z minimum, która ma zapewnić, że państwo nie będzie traktowało własnych obywateli żyjących w związkach nieformalnych, tych homoseksualnych i tych heteroseksualnych, jak powietrze, jest przedstawiana przez opozycję i kancelarię pana prezydenta jako jakaś rewolucja obyczajowa, podczas gdy są to normalne europejskie standardy. To nawet nie jest równanie do góry, tylko równanie do dołu, jeśli chodzi o ustawodawstwo innych państw europejskich. Chodzi tutaj o zapewnienie prawa do bezpieczeństwa, do bezpiecznego życia. Każda osoba, która 2 mln Polek i Polaków odmawia (Dzwonek) takich praw, jest bez serca, bez rozumu - to szkieletów ludy. (Oklaski)