Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmiana klasyfikacji PKD to proces techniczny, ale o dużym znaczeniu dla przedsiębiorstw, zwłaszcza tych energochłonnych. Ten projekt porządkuje sytuację w sposób przejrzysty i pozwala uniknąć ryzyka, że firmy stracą prawo do zwrotu akcyzy wyłącznie z powodu zmiany kodu statystycznego.
Mam kilka pytań. Czy w procesie dopasowywania PKD ministerstwo korzystało z oficjalnych mapowań GUS czy też opracowywało własne przyporządkowania w oparciu o analizę zakresów działalności? Czy ministerstwo przewiduje mechanizm korekcyjny, na wypadek gdyby w najbliższych latach okazało się, że pewne kody PKD, mimo formalnego podobieństwa, obejmują działalność o znacząco różnym poziomie energochłonności niż ich odpowiedniki w PKD 2007? Czy dopasowanie PKD uwzględniało także analizę danych o zużyciu energii w poszczególnych branżach, tak aby uniknąć sytuacji, w której kod statystyczny odpowiada działalności formalnie podobnej, ale faktycznie mniej energochłonnej niż jej poprzednik? Dziękuję.